Łączniczka "Żandarmerii" Helena Wiktor ps. "Konwalia"

Urodzona w Maciejowej w 1928 r., była córką Jana i Marii z domu Zaczyk. Jej ojciec był Legionistą, zmarł w 1941r. na gruźlicę (miał 41 lat). Jej brat Julian ps. "Kuba" i wujek Jan ps. "Czarny" byli członkami PPAN. 

Ona sama została zaprzysiężona w 1948r przez swojego kolegę Adolfa Cecura ps. "Żbik".

Helena zajmowała się głównie noszeniem meldunków i lekarstw dla partyzantów oraz pomagała przenosić broń. 

Została złapana we wrześniu 1948 r. i po brutalnym śledztwie skazana przez Sąd Wojskowy na 5 lat więzienia. 

Tak wspominała aresztowanie: "9 września 1948 r. w klasie pojawił się dyrektor szkoły i wywołał mnie na korytarz. Mijając mnie w drzwiach, szepnął mi po cichu, że przyszli po mnie z UB. Ze strachu ugięły się pode mną nogi. Wyszłam na przesłuchanie w tym, w czym przyszłam do szkoły. Miałam na sobie tylko sukienkę i półbuty. Łudziłam się, że może uda się mi zaprzeczyć jakimkolwiek powiązaniom z PPAN. Jednak nadzieje te legły w gruzach z chwilą gdy przekroczyłam salę przesłuchań. Kiedy przyszłam na UB, zostałam zamknięta w celi, a później wyprowadzono mnie na przesłuchania. Odbywały się one w dzień i w nocy. Po przesłuchaniu ubecy sprowadzali mnie na dolny poziom budynku, do piwnicy, gdzie przebywałam razem z koleżanką łączniczką z PPAN Ireną Mastalską ps. „Szarotka”. Przywitała mnie ona słowami: ,,no to żeśmy się spotkały”.

„Konwalia” była sądzona razem z: Bronisławem Bastą ps. „Lew”, Tadeuszem Pawłowskim ps. „Wierzba”  i  Antonim Lizoniem ps. „Kamień”.  

Przez rok przebywała w więzieniu na Montelupich, i tam zobaczyła swojego brata. Juliana aresztowano i brutalnie przesłuchiwano, tak, że Helena ledwo go poznała. Później została przeniesiona do kobiecego więzienia Fordon w Bydgoszczy. Zanim została zwolniona do domu musiała podpisać oświadczenie, że nikomu nie opowie jak traktowano więźniów i jak wyglądały przesłuchania. Dopiero wtedy mogła wrócić do domu. Był rok 1951. Pobyt w więzieniu odcisnął głębokie piętno na jej psychice, do tego stopnia, że bała się wychodzić na zewnątrz. Dopiero dwa lata później założyła rodzinę. 

W latach 90. XX wieku Sąd Okręgowy w Krakowie unieważnił wyrok z 1948 r. Helena zaangażował się w działalność Stowarzyszenia Żołnierzy AK w Nowym Sączu. Zawsze też uczestniczyła w mszach św. na Hali Łabowskiej, poświęconych ks. Gurgaczowi i żołnierzom PPAN "Żandarmerii".

                                 

Helena Wiktor w latach 80-tych. 

W 2018 r. "Konwalia" otrzymała awans na stopień porucznika. Była również odznaczona "Odznaką Weterana Walk o Niepodległość" i otrzymała tytuł "Weterana Walk o Niepodległość".

 

Helena Wiktor podczas mszy na Hali Łabowskiej w 2019r.

Bohaterka zmarła 11 kwietnia 2022 roku i została pochowana na cmentarzu w Maciejowej.  

Źródła:

https://miastons.pl/sadeckie/nie-zyje-porucznik-helena-wiktor-ps-konwalia-byla-ostatnia-laczniczka-zandarmerii-ppan/

https://tmzl.labowa.edu.pl/aktualnosci/2020/06/29/por-helena-wiktor-ps-konwalia-ur-1928/

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Członkowie PPAN " Żandarmeria"

Historia partyzantki na ziemi sądeckiej.

Adam Legutko ps. "Młodzik"