Alojzy Legutko ps. „Arion”
Partyzanci
PPAN przed mszą polową: Franciszek Mizgała „Promień”, Julian Twardowski Partyzanci PPAN przed mszą polową: Franciszek
Mizgała „Promień”, Julian Twardowski „Rogacz”, Józef Witkowski „Roland”, Adam
Legutko „Młodzik”, Bolesław Ziaja „Sokół”, Alojzy
Legutko „Arion”, Tadeusz Fida „Lwowiak”, Marian Stanek „Zorro”, Michał Cabak
„Kuna”, Adolf Cecur „Lew”, Leon Nowakowski „Góral”, Stanisław Szajna „Orzeł”.
Alojzy Legutko ur.
3.12.1928 r. w Nowym Sączu jako syn Marii i Franciszka Legutko.
W 1948 r. wstąpił do PPAN, a miesiąc
później do oddziału „Żandarmerii” (do lipca 1949 r.). Uczestniczył tylko w jednej akcji zbrojnej,
ponieważ był oddziałowym kucharzem i piekarzem.
Został aresztowany przez UB,
kiedy wspólnie z Julianem Twardowskim „Rogacz”, Franciszkiem
Mizgałą „Promień” i Kazimierzem Mułką „Szaman”, zeszli na noc do jednego z
gospodarzy we wsi Kunów. Zakwaterowano ich na strychu spichlerza. Niestety okazało
się , że gospodarz był agentem UB. Kiedy
na miejsce przybyło wojsko, rozgorzała walka
(„Arion nieco wcześniej zszedł ze strychu, co jak się później okazało
uchroniło go od śmierci. Ledwie zszedł z drabiny dostał kolbą karabinu w głowę i
stracił przytomność). Zginął „Rogacz”,
a pozostali dwaj zostali ciężko ranni. Zmarli w drodze do Nawojowej. Ciała
całej trójki zostawiono koło posterunku Milicji, jako „ostrzeżenie” dla
pozostałych członków oddziału. Alojzy Legutko za działalność w PPAN, udział w akcji zbrojnej i za posiadanie
broni został skazany przez Sąd Wojskowy w Krakowie na dożywocie. W 1953 r. objęła
go amnestia i wyrok skrócono do 12 lat więzienia, a w 1956 r. do 8 lat. Przebywał w więzieniu w Krakowie,
Rawiczu, Wronkach i Raciborzu. W lipcu
1956 r. został warunkowo zwolniony. Akta sprawy zostały zniszczone w 1989 r. Został tylko mikrofilm w archiwum
IPN.
Niestety nie mam informacji na temat
daty śmierci bohatera.
Źródła:
www.almanachmuszyny.pl
https://katalog.bip.ipn.gov.pl/osoby-rozpracowywane
https://tmzl.labowa.edu.pl/aktualnosci/2020/09/16/por-tadeusz-ryba-1928-2016
Komentarze
Prześlij komentarz